mirosława kareta

już wkrótce

Henek nie pamiętał, co robili tego dnia – czy było to kopanie rowów, tłuczenie kamieni, układanie betonowych płyt czy krawężników. Pracował, to pewne, bo na rękach otworzyły mu się stare rany, a obok nich pojawiły się nowe otarcia i pęcherze. Słońce świeciło aż do wieczora, wyzłacając otaczający ich świat, tak piękny i tak obojętny. Czy można jednak mieć pretensje do słońca, że za nic miało ich nędzę i żałobę, ściśnięte bólem serca i myśli kołaczące po głowie jak schwytane w sidła ptaki:

„Co się dzieje w dzielnicy? Co się stało z innymi? Czy żyją?”

Jeszcze tego samego dnia mieli dostać odpowiedź...
Inspirowana poezją Leśmiana opowieść o przedzieraniu się przez gąszcz lasu i pokonywaniu dzikiej rzeki, ale także o odkrywaniu sekretów własnego wnętrza. W grupie przypadkowo zebranych osób – bohaterów powieści – niemal każdy zabiera w podróż jakąś tajemnicę. Zanim dotrą do celu, będą musieli zmierzyć się z Dobrem i Złem, które ich zewsząd otaczają, ale także z tym, co niosą głęboko w sobie.